Nowe życie poza Sejmem
Czym zajmują się byli politycy
Były poseł Palikota taksówkarzem. A co robią inni?
Ta wiadomość zelektryzowała niejednego obserwatora życia na Wiejskiej. Były poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński znalazł sobie nietypowe, jak na polityka, zajęcie. Jak donosi "Fakt", został taksówkarzem. Na temat swojej nowej pracy Ryfiński nie jest jednak zbyt rozmowny. Co innego jego byli koledzy z poselskich ław.
Czym, po odejściu z polityki, zajęli się posłowie, którzy jesienią pożegnali się z Sejmem? Sami zobaczcie.
(WP, TVN24, TVP Info, Rzeczpospolita, Newsweek, Fakt, oprac.: mg)
Marszałek Sejmu wykładowcą na Harvardzie
Radosław Sikorski będzie wykładowcą Centrum Studiów Europejskich na Uniwersytecie Harvarda w Bostonie. Były szef polskiej dyplomacji oraz były marszałek Sejmu obejmie na prestiżowej amerykańskiej uczelni funkcję tzw. "senior fellow".
Jego rolą będzie angażowanie się w intelektualne życie uczelni m. in. poprzez udział w seminariach i dyskusjach z kadrą naukową i studentami. Sikorski obejmie stanowisko typu "non-resident", czyli niewymagające stałej obecności na uczelni.
Z polityki do sportu
Jagna Marczułajtis-Walczak po jesiennych wyborach wróciła do sportowych zajęć. Była posłanka PO prowadzi własną szkołę narciarską w Witowie. Zastanawia się, czy wznowić pracę na AWF w Krakowie.
Były rzecznik PiS sprawdza się w biznesie
Adam Hofman po odejściu z Wiejskiej znalazł sobie inne zajęcie. Prowadzi własną firmę PR. Sprawdza się w biznesie i do polityki, jak sam przyznaje, już go nie ciągnie.
Były poseł adiunktem
Mariusz Antoni Kamiński (pierwszy z lewej) znalazł pracę na uczelni. Były poseł PiS, z wykształcenia prawnik, wrócił na Akademię Obrony Narodowej. Jest adiunktem na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego w Instytucie Prawa i Administracji.
Działalność naukowa
Zbigniew Girzyński po dekadzie obecności w Sejmie też wrócił do działalności naukowej. Jako wykładowca na uczelni akademickiej. Były poseł PiS w planach ma też napisanie kilku książek. Raczej naukowych, a nie political fiction.
Były szef SLD komentatorem politycznym?
Leszek Miller po jesiennej porażce lewicy przyznawał w wywiadach, że "będzie miał teraz więcej czasu dla siebie". - Moja żona jest zachwycona tym, że już nie będę posłem. Mówi, że odzyskałem wolność - stwierdził w rozmowie z "Super Expressem" były szef SLD.
Mamy styczeń, a Miller regularnie pojawia się w Sejmie, chętnie rozmawia z dziennikarzami, komentuje bieżące wydarzenia polityczne.
Wygląda na to, że były premier, który stwierdził kiedyś, że "mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy", mimo wcześniejszej zapowiedzi na razie nie zamierza wycofać się z życia politycznego.