Nowe wątki w "aferze solnej"?

W 2000 roku Prokuratura Rejonowa w Toruniu badała doniesienie na firmę, która miała mieszać sól spożywczą z solą przemysłową. Wynik? Śledztwo umorzono z powodu braku dowodów. Teraz jednak prokuratorzy z Torunia liczą, że uda się je znaleźć, łącząc tę sprawę z tzw. aferą solną badaną przez śledczych z Poznania.

Palety z solą
Źródło zdjęć: © PAP | Tytus Żmijewski

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu Artur Krause, podobne podejrzenie dotyczące sprzedawania soli przemysłowej jako spożywczej padło w 2000 roku na jedną z firm, "działającą na obszarze właściwości terytorialnej" ówczesnej Prokuratury Rejonowej w Toruniu. W ramach wszczętego wówczas śledztwa przeprowadzono przesłuchania, a także zgromadzono dokumentację dotyczącą obrotu solą i atesty towaru.

Autorem donosu była osoba związana z firmą podejrzewaną o fałszowanie soli. Nie udało się jednak dowieść przestępstwa, gdyż informacje o wykorzystywaniu soli przemysłowej do celów spożywczych dotyczyło wcześniejszego okresu i w chwili wszczęcia śledztwa surowiec używany do produkcji miał wszystkie wymagane atesty.

Śledztwo umorzono ostatecznie z powodu braku dowodów działalności sprzecznej z prawem. Rzecznik zaznaczył, że "do dziś takich dowodów nie uzyskano".

Prokuratorzy z Poznania badają obecnie działalność przestępczą trzech firm, które miały kupować tzw. sól odpadową - odpad przy produkcji chlorku wapnia, używany m.in. do posypywania zimą dróg - i sprzedawać jako spożywczą. Sól trafiała głównie do odbiorców hurtowych, wytwórni wędlin, przetwórni ryb, mleczarni czy piekarni, skąd w produktach mogła trafić do sklepów w całym kraju.

Z ustaleń CBŚ wynika, że każda z trzech firm miesięcznie sprzedawała mniej więcej tysiąc ton soli. Kupowały ją jako tzw. sól odpadową - po mniej więcej 130 zł za tonę - i sprzedawały jako spożywczą po mniej więcej 400 zł. Zarabiały na tym rocznie po kilka milionów złotych.

W sprawie zatrzymano do tej pory pięć osób. Usłyszały one zarzuty wprowadzenia do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka z przepisów ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, za co może grozić do pięciu lat więzienia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Sprawa śmierci ojca Ziobry. Zbliża się termin rozprawy
Sprawa śmierci ojca Ziobry. Zbliża się termin rozprawy
Senator PiS przekroczył prędkość. Stracił prawo jazdy
Senator PiS przekroczył prędkość. Stracił prawo jazdy
Brutalny atak na katolicką zakonnicę w Jerozolimie. Jest nagranie
Brutalny atak na katolicką zakonnicę w Jerozolimie. Jest nagranie
Skandaliczne zachowanie kierowcy. Tak krzyczał do pasażera
Skandaliczne zachowanie kierowcy. Tak krzyczał do pasażera
Fico zabrał głos ws. lotu do Putina. "Wszyscy mnie pytają"
Fico zabrał głos ws. lotu do Putina. "Wszyscy mnie pytają"
Kowalski rzucił papierami w PiS. Wrzucił film. "Wszystko ma swoje granice"
Kowalski rzucił papierami w PiS. Wrzucił film. "Wszystko ma swoje granice"
Czarzasty odpowiada Nawrockiemu ws. Litewki. "To jest obrzydliwe"
Czarzasty odpowiada Nawrockiemu ws. Litewki. "To jest obrzydliwe"
Tak ukrywał się przed policją. Został zatrzymany. Brat mu nie daruje?
Tak ukrywał się przed policją. Został zatrzymany. Brat mu nie daruje?
Policja w Berlinie postawiona w stan gotowości. Zamieszki już były
Policja w Berlinie postawiona w stan gotowości. Zamieszki już były
Balony z tajemniczym ładunkiem. Policja w akcji
Balony z tajemniczym ładunkiem. Policja w akcji
"Prezydent zaprasza". Nawrocki uruchamia Radę ds. nowej Konstytucji
"Prezydent zaprasza". Nawrocki uruchamia Radę ds. nowej Konstytucji
Nowe informacje o stanie zdrowia Poczobuta. Opuści szpital
Nowe informacje o stanie zdrowia Poczobuta. Opuści szpital