"Jeżeli chodzi o sekty, to nasi politycy są głusi i ślepi lub mają za mało czasu, żeby zająć się tym tematem. Popatrzmy, co się dzieje np. w Niemczech i we Francji. Niemcy wydały oficjalną wojnę sektom. We Francji parlament francuski przyjął jednogłośnie tzw. ustawę antysektową, w której porównuje się sekty z organizacjami terrorystycznymi" - powiedział Nowak podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w ramach ogólnopolskiej letniej akcji pod hasłem "Sekty to śmierć".
Organizowane przez komitet akcje są symboliczne. Zwracają uwagę na zagrożenia, jakie niosą różnego rodzaju organizacje religijnem działające pod przykrywką fundacji, stowarzyszeń proponujących np. tanie kursy językowe za granicą lub głoszących hasła walki o pokój na świecie.
Działający od pięciu lat w Szklarskiej Porębie Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami swoją akcję kieruje przede wszystkim do młodych ludzi. Zdaniem Nowaka są oni łatwym celem dla osób werbujących do sekt, zwłaszcza w czasie wakacji.
Jako potencjalne ofiary Nowak wskazuje zarówno młodzież z rodzin dobrze sytuowanych (np. dzieci polityków, prokuratorów), które "mogą wnieść do danej organizacji swój majątek, jak i dzieci z biedniejszych rodzin, wykorzystywanych do czerpania korzyści z nierządu".
Komitet apeluje jednocześnie do rodziców o zwrócenie uwagi na zmianę zachowania dzieci po powrocie z wyjazdów wakacyjnych. Wszelkie zmiany w sposobie: wysławiania się, odżywiania, np. wykluczenie z diety potraw mięsnych, czy nowe znajomości i brak kontaktu z byłymi kolegami mogą - jego zdaniem - wskazywać na związek z sektą.
Akcję przeprowadzono już w kilku polskich miastach, m.in. Jeleniej Górze, Wrocławiu i Warszawie. Polega ona przede wszystkim na rozdawaniu ulotek informacyjnych i rozmowach z młodymi ludźmi. Organizatorzy oferują też pomoc rodzinom, które dotknął ten problem, udostępniając numery telefonów komitetu. Zamierzają także uruchomić bezpłatny numer telefonu zaufania. Według Nowaka w Polsce działa ok. 350 tego typu organizacji religijnych.