27-latek wszedł do niewielkiej kabiny, gdzie z przejęciem oglądał filmy, prezentujące wdzięki pięknych pań. Problem pojawił się, gdy mężczyzna próbował wyjść - drzwi były zamknięte. Okazało się wtedy, że jest środek nocy, a przybytek już dawno jest zaryglowany na cztery spusty.
Przez telefon komórkowy mężczyzna powiadomił o swoim nietypowym problemie policję. Ta z kolei zadzwoniła po ślusarza, który na miejsce zdarzenia - w środku nocy - jechał 90 minut. Za jego usługę na pewno zapłaci teraz nieszczęsny miłośnik niewieścich wdzięków. (jask)