Nikomu nic się nie stało dzięki przytomnej reakcji jednego z lokatorów, który powiadomił straż pożarną o leżącej torbie.
Granaty i naboje były częściowo skorodowane; mogły eksplodować nawet przy lekkim uderzeniu w reklamówkę - twierdzą saperzy. Zostały one zdetonowane na poligonie.