Jest to poważny problem dla Polaków z regionów przygranicznych i mieszkańców kurortów nad Bałtykiem, które hurtowo odwiedzają sąsiedzi zza Odry - czytamy w "Rzeczpospolitej". Ich zarobki i dochody nie są większe niż w pozostałych rejonach Polski, za to koszty utrzymania - znacząco wyższe. Niektórzy z nich po prostu rezygnują z wydawania pieniędzy w miejscu zamieszkania.
Dziennik dodaje, że w Szczecinie Niemcy stanowią nawet połowę kupujących w niektórych hipermarketach. Z analiz tamtejszego uniwersytetu wynika, że gdyby ich nie było, to jedna trzecia powierzchni handlowej w mieście byłaby zbędna. (IAR)