Przestępstwo związane jest z systemem doładowywania kart w sieciach telefonii komórkowej.
Oszuści, podszywając się często pod operatorów sieci, wysyłają do wybranych lub przypadkowych użytkowników telefonów komórkowych krótkie wiadomości tekstowe, informując ich o promocji. "Ma ona polegać na tym, że przy zakupie nowej karty, wpisując pewien ciąg cyfr, uzyskuje się dodatkowe doładowanie, np. o 25 zł. Użytkownicy wpisują podany im kod i okazuje się, że swoją kartą zasilają numery oszustów doładowując ich komórki, a tracąc własne pieniądze"- wyjaśnił prokurator Nowak.
Oszacował, że osoby, które zgłosiły przestępstwa, straciły 50- 100 zł.
"Dwie takie sprawy musieliśmy umorzyć z powodu niewykrycia sprawców. Ustalenia wszczętego w identycznej sprawie trzeciego śledztwa dają szansę na ustalenie oszusta"- uważa Nowak.