"Nie wierzę w plotki". Siemoniak wzywa prezydenta
Tomasz Siemoniak apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW. Prezydent zatwierdził już awanse w SKW. Szef MSWiA ostrzega przed skutkami dalszej zwłoki.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Karol Nawrocki zgodził się na mianowanie 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW na pierwszy stopień oficerski.
- Tomasz Siemoniak we wpisie na X wezwał prezydenta do podjęcia decyzji także w sprawie nominacji w ABW.
- Minister wskazuje, że przeciąganie decyzji uderza w szkolenie i motywację kandydatów oraz w bezpieczeństwo państwa.
W piątek prezydent Karol Nawrocki, na wniosek szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, wyraził zgodę na mianowanie na podporucznika 78 żołnierzy i funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Pat w tej sprawie trwał od początku listopada 2025 r.
Siemoniak z odezwą do prezydenta
"Cieszę się z funkcjonariuszami i żołnierzami SKW z długo oczekiwanych i bardzo zasłużonych awansów na pierwszy stopień oficerski. Dobrze, że prezydent przychylił się do wniosków szefa SKW generała Stróżyka, wspartych przez szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czas teraz na nominacje funkcjonariuszy ABW, panie prezydencie" - komentuje we wpisie na X minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
"Nie wierzę w plotki, że dotychczasowy brak decyzji jest formą kary dla ABW. Przecież SKW i jej szefowie byli jeszcze ostrzej krytykowani przez urzędników prezydenta niż ABW. A wątpliwości wyjaśniliśmy 15 stycznia tego roku na spotkaniu prezydenta z szefami służb. Stosowne działania prowadzi też prokuratura, o czym informowałem wtedy prezydenta" - podkreśla Siemoniak.
W połowie stycznia odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli prezydent, szef MON, minister koordynator służb specjalnych oraz szefowie: ABW, Agencji Wywiadu, SKW i Służby Wywiadu Wojskowego. Po rozmowach Kosiniak-Kamysz zapowiadał ponowne przesłanie wniosków do kancelarii prezydenta.
"Oddzielmy nominacje oficerskie od walki politycznej, naprawdę nie ma tu nikt zysku. Skutkiem jest paraliżowanie służby, zawieszenie szkolenia następnych kandydatów i zniechęcanie zainteresowanych do służby. Traci Polska i jej bezpieczeństwo" - apeluje do Nawrockiego minister Siemoniak.