Kto dzisiaj pamięta te słowa, kto się nimi kieruje? Na pewno nie Lech Wałęsa, który nie chce lecieć do Rzymu razem z Aleksandrem Kwaśniewskim, tak jest bowiem zapamiętały w swej nienawiści, że gdy pada nazwisko obecnego prezydenta, zapomina o wszelkich papieskich naukach. Boję się, że przykład Wałęsy nie będzie odosobniony. Dzisiejsza cisza polityczna nie potrwa zapewne długo - podkreśla redaktor naczelny "Trybuny".
Źródło artykułu: 