A ten, kto wygra, będzie ciągnął reformę finansów w następnej kadencji. SLD tego nie zaproponował, bo plan Hausnera nie służy naprawie finansów. To jedynie pomysł na trwanie u władzy skompromitowanej formacji - komentuje publicysta dziennika.
Od trzech lat SLD nic nie zreformował i nie zreformuje w przyszłości. Jego władza jest na to zbyt słaba, większość w parlamencie zbyt chwiejna. Czy to będzie rząd Oleksego, czy też gabinet Belki,, będzie on biernie trwał. Żaden z nich finansów nie zreformuje, co najwyżej wpędzi je w jeszcze większe kłopoty - dodaje komentator gazety.
Trudno się dziwić, że Platforma nie chce uczestniczyć w tej grze. Po co dawać drugi oddech tym, którzy powinni sobie dłużej odpocząć - konkluduje Krasowski na łamach "Faktu". (PAP)