Główną przyczyną tej opinii jest niechęć do świętowania. Uważamy, że jesteśmy krajem na dorobku, w którym trzeba raczej pracować - komentuje Andrzej Rychard, socjolog.
Bogdana Lisa, dawnego działacza "Solidarności", wyniki sondażu nie dziwią: Młode pokolenie nie pamięta tamtych dni. Ale tym bardziej ten dzień powinien stać się świętem państwowym - Dniem Wolności i Solidarności. By przypominać, że właśnie tego dnia rozpoczęła się nasza ponowna droga do wolności i niepodległości. (PAP)
Źródło artykułu: Rzeczpospolita