Na przytoczony przez dziennikarza zarzut, że Hejmo działał pod pseudonimami "Hejnał" i "Dominik", ojciec odpowiedział: _ Przy wyjazdach za granicę podpisywało się dokumenty, że nie będzie się szkalowało Polski Ludowej. Takie były kiedyś wymogi._
Czy bezpieka pozyskała księdza? - zapytał dziennikarz. Nie. Niczego nie podpisywałem- odpowiada o. Hejmo. _ Nie wiem, skąd ta informacja. Może ktoś coś podrzucił. Może to czyjaś złośliwość. IPN opiera swoje opinie na dokumentach. Są też podobno taśmy. Trudno więc mówić o pomyłce. Ale to jest pomyłka, bo ja nie byłem agentem._
O. Hejmo, który prowadzi w Rzymie Dom Pielgrzyma Polskiego, zastrzega, że nie ustąpi z tej funkcji. Zamierza jednak wrócić do kraju.