Przed kilkoma miesiącami fakt, że wkrótce powołana zostanie nowa Rada Polityki Pieniężnej, budził niepokój wśród ekonomistów. Obawiali się, że wybrani przez posłów obecnej kadencji nowi członkowie RPP będą gotowi współpracować z rządem nawet kosztem wartości złotego.
Teraz analitycy są o wiele spokojniejsi. Ich zdaniem wyłania się już podział na nowe "jastrzębie" - czyli zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki - i nowe "gołębie", czyli osoby opowiadające się za bardziej łagodnymi działaniami członków RPP - pisze "Parkiet".
Zdaniem analityków widać już, że nowa RPP od samego początku będzie się zgadzała w kilku kwestiach. "Nie ma co oczekiwać gwałtownych cięć. (...) Nie będzie rewolucji w narzędziach, którymi operuje RPP" - uważa Jacek Wiśniewski, ekonomista PeKaO. (PAP)