Odbywajacego służbę zasadniczą 22-latka skierowano z Leśnicy pod Łęczycą na szkolenie samochodowe do Ostrowa Wielkopolskiego. Tam inny żołnierz ujawnił, że Jarosław K. sprzedał mu amfetaminę. Po znalezieniu kolejnych porcji narkotyków wyszły na jaw rozległe kontakty szeregowego z tomaszowskiej jednostki z dostawcami narkotyków - pisze dziennik.
W trakcie przesłuchań Jarosław K. mówił, że w amfetaminę, haszysz i marihuanę zaopatrywali go "ludzie z Łodzi". Żandarmeria potwierdziła, że środki odurzające dostarczały osoby cywilne - powiedział gazecie płk Edward Jaroszuk, szef oddziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej w Warszawie. Prokurator wojskowy przekazał sprawę do Prokuratury Rejonowej w Łodzi. Jeżeli prokuratura wystąpi do dowódcy, żołnierz zostanie ukarany dyscyplinarnie - informuje "DŁ". (PAP)