Do ataku doszło na południe od miejscowości Al Amarah, w odległości 265 km na południowy wschód od Bagdadu.
Brytyjskie i amerykańskie samoloty patrolują strefy zakazu lotów na południu i północy Iraku. Stref, utworzonych po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r., których Bagdad nie uznaje.