Jako pierwszy podniósł alarm Instytut Kardiologii w Aninie. Jeżeli nic sie nie zmieni, 1 sierpnia placówka przestanie przyjmować pacjentów. Dla wielu z nich oznacza to po prostu śmierć. Podobna sytuacja grozi tez Centrum Zdrowia Dziecka.
Posłanka Elżbieta Radziszewska winą za ten stan obarcza chaos w przepisach, jaki zapanował po reformie autorstwa byłego ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego - pisze "Gazeta Polska".
Źródło artykułu: WP Wiadomości