Mniej do ochrony?

Na oficjalnej stronie internetowej
tegorocznego Auto-Tunnig Show, który ma odbyć się w Toruniu w
dniach 26-27 czerwca pojawiła się wczoraj informacja, że impreza
dojdzie do skutku w terminie. Organizatorzy piszą, że są w
posiadaniu nieoficjalnych informacji o umożliwieniu im realizacji
samochodowego show. "Pochodzą one od posła Jerzego Dziewulskiego,
który podjął się mediacji" - tłumaczy Krzysztof Gula,
przedstawiciel organizatora ATS - podają "Nowości".

Ubiegłoroczny Auto-Tuning Show został przerwany, bo podczas imprezy doszło do śmiertelnego wypadku. W tym roku toruńscy policjanci uznali ATS za imprezę o podwyższonym ryzyku. We wniosku przedstawionym przez organizatorów stwierdzili wiele braków. Między innymi nie wyznaczono kierownika ds. bezpieczeństwa, nie wytyczono drogi dojazdowej dla służb ratowniczych oraz nie uwzględniono kategorycznego zakazu parkowania samochodów na polu namiotowym. Po przeprowadzeniu analiz policjanci uznali, że na toruńskim lotnisku może pojawić się w tym roku 3,5 tys. uczestników i 20 tys. gości. A zapewnienie bezpieczeństwa takiemu tłumowi, co jasno wynika z ustawy o imprezach masowych, wiąże się z obecnością 1452 pracowników ochrony - pisze gazeta.

Organizatorzy odwołali się od tej decyzji do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy. Bo, jak mówi Krzysztof Gula, droga dojazdowa dla pogotowia i straży pożarnej jest już przygotowana od dawna i wyznaczone zostało pole biwakowe, na którym nie będą parkowały auta. Organizatorzy zapewniają również, że jednorazowo na płycie lotniska będzie tylko 10 tysięcy ludzi. A więc ochroniarzy potrzeba znacznie mniej. Krzysztof Gula twierdzi, że organizatorzy samochodowego show są w posiadaniu nieoficjalnych informacji, że opinia Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy będzie dla nich bardziej przychylna niż toruńskich policjantów - informuje dziennik.

"Przede wszystkim zostaniemy zobowiązani do zapewnienia mniejszej liczby ochroniarzy" - mówi Krzysztof Gula. "Skoro pozostałe zalecenia toruńskich policjantów zostały już spełnione, otrzymamy z bydgoskiej komendy pozytywną opinię na temat organizacji naszego zlotu. Takie informacje przekazał nam poseł Jerzy Dziewulski, który podjął się mediacji dotyczących organizacji toruńskiej imprezy" - piszą "Nowości".

Katarzyna Witkowska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy poinformowała nas wczoraj, że ostateczna opinia nie została jeszcze sporządzona. "Mamy ustawowy termin do 21 czerwca, ale postaramy się, żeby była wcześniej" - dodała Katarzyna Witkowska, która nie chciała komentować tego, co mówią organizatorzy. Policja sporządza tylko swoją opinię na temat imprezy, wydanie ostatecznej zgody zależy od władz miasta Torunia - przypomina gazeta. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu