NIK w swoim raporcie zarzuca administracji państwowej, że ministerialni urzędnicy w latach 2000-2002 bardzo powoli zmieniali prawo i procedury kontroli paliwa – wiedząc dokładnie, gdzie i na jakim polu dochodzi do największych nadużyć.
Najwięcej zastrzeżeń Izba ma do działania ministerstw: finansów i gospodarki, a także do szefa Urzędu Regulacji Energetyki.
Resort finansów odpowiada, że przepisy były przygotowywane na czas ale na uchwalenie potrzeba czasu. „Niestety cały proces legislacyjny trochę trwa” – mówią urzędnicy.