Rzecznik prasowy policji w San Bernardino sprecyzował jednak, że Tyson nie jest prawnie podejrzany, ponieważ policja, która konsekwentnie odmawia ujawnienia szczegółów sprawy, musi najpierw ustalić czy w ogóle doszło do przestępstwa.
Kobieta, która oskarżyła Tysona, twierdzi, że gwałt miał miejsce 16 lipca w domu, który bokser wynajął na sześć tygodni niedaleko Big Bear. Tyson przygotowuje się w tej wysokogórskiej okolicy do walki z Duńczykiem Brianem Nielsenem.
Nic nie wiem o tych oskarżeniach - powiedział Tyson dziennikarzom w Phoenix. Te oskarżenia są fałszywe. Chcemy współpracować z policją, ale na razie policja nic nam nie mówi - dodał adwokat Tysona, Darrow Soll.
35-letni Tyson spędził trzy lata w więzieniu za gwałt, który popełnił w 1991 roku. (an)