Na innych lotniskach wiele lotów odwołano. Na poznańskiej Ławicy decyzje o kolejnych odlotach i przyjmowaniu samolotów były podejmowane na bieżąco.
Na wrocławskim lotnisku pasażerowie czekali cały dzień na rejsy do Warszawy i Monachium. Pozostawiono ich samym sobie. Należący im się zgodnie z przepisami posiłek podano dopiero po interwencji mediów, w tym Polskiego Radia Wroclaw, zapewniono też miejsca noclegowe. Z mediami nie chcieli rozmawiać przedstawiciele wrocławskiego portu lotniczego, telefon komórkowy miał też wyłączony rzecznik LOTU.