Władzom gminy zarzuca, że nie wywiązały się z obowiązku zapewnienia mu lokalu zastępczego. Dotarł już do Olsztyna.
Sobczyk nazywa siebie rzecznikiem bezdomnych i bezrobotnych. Swą trasę, obliczoną na 2 tys. km, wytyczył na kształt litery B, mającej symbolizować bezdomność, bezrobocie i biedę. Domaga się, by rządzący roztoczyli opiekę nad wszystkimi, których dotknęło ubóstwo, bezrobocie lub bezdomność.
Podpisy, które zbiera, zamierza złożyć wraz z petycją Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Swą trasę Andrzej Sobczyk planuje zakończyć 30 września.