Jak podał szef sztabu sił powietrznych Rosji, Boris Czelcow, w manewrach bierze udział 56 samolotów i jeden helikopter.
Celem ćwiczeń jest sprawdzenie gotowości systemu na wypadek naruszenia przestrzeni powietrznej WNP, a także przetestowanie metod udzielania pomocy jednostkom powietrznym, znajdującym się w sytuacjach nadzwyczajnych.
Maszyny A-50 miały latać także w niebie nad Armenią, lecz Gruzja nie przepuściła ich. W tej sytuacji mają być one wypróbowane w regionie rosyjskiego Północnego Kaukazu.
Podobne wspólne ćwiczenia, prowadzone w ramach zjednoczonego systemu obrony powietrznej WNP, odbywają się dwa razy do roku.