Denis Aleksandrowicz tak jak większość jego rówieśników ubiera się bojówki i kolorowe bluzy. Słucha hip hopu i uwielbia gry komputerowe. Jednak Denis tylko z pozoru jest zwykłym jedenatolatkiem. W Szkole Podstawowej nr 77 przy ul. Samogłoski na Bielanach jest bohaterem. Na Denisa można bowiem zawsze liczyć w potrzebie. Chłopak znów zaimponował swoim kolegom. Podczas szkolnej zbiórki przekazał swoje roczne oszczędności Polskiej Akcji Humanitarnej, która zbierała pieniądze dla dzieci z Biesłanu - pisze "Życie Warszawy".
Nie zrobiłem niczego wielkiego. Za te pieniądze miałem kupić gry komputerowe. Jednak, gdy w szkole zaczęła się zbiórka pieniędzy na Biesłan, stwierdziłem, że osetyjskie dzieci o wiele bardziej niż ja potrzebują tych pieniędzy - mówi Denis, zawstydzony nieco szumem wokół własnej osoby. (PAP)