Chłopiec zadzwonił do straży pożarnej z prośba o pomoc. Gdy ta dotarła na miejsce w mieszkaniu na drugim piętrze widać było ogień i wydobywający się dym. Niestety mały Brian zaczadził się i zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Matka Briana zdecydowała, że serce, nerki i wątroba syna zostaną przeznaczone na transplantacje - w ten sposób Brian uratuje kolejnych ludzi.