Na kąpielisku Głębokie okazało się, że to prawda. Na widok wyposażonych w alkomaty policjantów z ruchu drogowego jeden z ratowników uciekł. Dwóch pozostałych udało się przebadać. Waldemar B. wydmuchał 0,7 promila. Blisko promil alkoholu w organizmie miał także inny pracownik kąpieliska, odpowiedzialny za utrzymanie porządku, Dariusz A.- relacjonuje gazeta.
Poinformowana o zdarzeniu kierowniczka kąpieliska skierowała do pracy innego ratownika. Nietrzeźwi pracownicy mają się stawić dziś w komisariacie policji. Za podjęcie pracy w stanie nietrzeźwym Sąd Grodzki może ich ukarać aresztem lub grzywną - informuje "KS".