Macron nie wierzy Rosji. Dowodów brak
Źródło w otoczeniu prezydenta Francji Emmanuela Macrona przekazało we wtorek, że zdaniem Macrona, nie ma dowodów potwierdzających oskarżenia Rosji pod adresem Ukrainy o przeprowadzenie ataku na rezydencję Władimira Putina.
- Nie ma żadnego mocnego dowodu, w tym po weryfikacji danych z naszymi partnerami, jaki potwierdzałby poważne oskarżenia władz rosyjskich - powiedziało źródło, cytowane przez AFP.
Źródła z Paryża jednoznacznie
- Ukraina i jej partnerzy są zaangażowani na rzecz ścieżki wiodącej do pokoju, podczas gdy Rosja wybrała kontynuację i nasilanie swojej wojny przeciwko Ukrainie. Samo w sobie jest to sprzeciwem wobec agendy pokojowej prezydenta Trumpa - dodało źródło.
MSZ Rosji ogłosiło w poniedziałek, że Ukraina próbowała zaatakować dronami rezydencję przywódcy Rosji w obwodzie nowogrodzkim. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski kategorycznie odrzucił te oskarżenia. Sprawę skomentował prezydent USA Donald Trump, mówiąc, że Putin poinformował go o rzekomym ataku, przez co Trump był "bardzo zły". Przyznał jednak, że możliwe, że do nalotu w ogóle nie doszło.