Łyse opony dla prymusów

Mało brakowało, by 45 świdnickich prymusów pojechało na wycieczkę do Paryża autobusem z łysymi oponami. Wynajęty autokar miał aż trzy opony do wymiany, w tym jedną pękniętą. Uczniowie zamiast wyjechać o godz. 10.00, wyjechali o godz. 12.00 - ujawnia "Gazeta Wrocławska".

"Będziemy dochodzić swoich praw od biura podróży" - oznajmili "Gazecie" urzędnicy, którzy zafundowali młodzieży wyjazd.

Do Paryża we wtorek wyjechali najlepsi uczniowie końcowych klas świdnickich szkół podstawowych i gimnazjów. Władze miast już od pięciu lat organizują dla prymusów zagraniczną wycieczkę w nagrodę. Wcześniej młodzież jeździła na kolonie nad węgierski Balaton, w tym roku zdecydowano się na Francję. Pierwsi prymusi z odprowadzającymi ich rodzinami pojawili się na parkingu przed urzędem miejskim tuż po dziewiątej rano. Niektórzy rodzice musieli zwolnić się z pracy, żeby odprowadzić swoje pociechy na autobus.

"Trochę się pospieszyliśmy, ale lepiej być przed wyjazdem" - mówiła Anna Patro - mama Pauliny, absolwentki Szkoły Podstawowej nr 15 w Świdnicy. Ale okazało się, że prymusi czekać musieli nie do godz. 10.00, o której planowany był odjazd autobusu, ale o dwie godziny dłużej. Policjanci z drogówki odkryli, że trzy opony były łyse. Jedna była po prostu pęknięta! - pisze "GW".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie