Para lwów straciła życie, bo policja i weterynarze nie dysponowali na miejscu pociskami ze środkami usypiającymi, a ich sprowadzanie zajęłoby zbyt wiele czasu.
Jeden z lwów zaatakował na ulicy chłopca, lekko go raniąc. Potem wielkie koty zaległy w zarośniętym krzakami i wysoką trawą kącie miejscowego parku. Tam upolowali ich dwaj oddelegowani funkcjonariusze - poinformował Espinoza.
Źródło artykułu: 