Został uderzony w tył głowy i na dodatek obezwładniony gazem. Po krótkiej szamotaninie, złodziejowi udało się wyrwać kopertę z gotówką. Uciekał prawdopodobnie w stronę centrum miasta, ponieważ na skwerze łączącym ulicę Krasińskiego z Placem Rapackiego policjanci urządzili blokadę - pisze dziennik.
Kilka patroli przeczesywało teren, ale do chwili zamykania numeru nie udało się zatrzymać sprawcy tego zuchwałego napadu. Pracownik firmy farmaceutycznej trafił do szpitala na obserwację - informują "Nowości". (PAP)