Według policjantów nie było jeszcze w Łodzi takiego przypadku, by poszukiwany i do tego nieletni, ukrywał się przez tak długi czas w lesie.
16-latek podejrzewany jest o dokonanie kilkudziesięciu kradzieży i włamań do mieszkań, samochodów i altanek - dwie z nich podpalił. W połowie stycznia brał udział w napadzie na 80-letnią mieszkankę Łodzi.
Ustalenie sprawcy tych przestępstw i jego zatrzymanie było o tyle utrudnione, że nie był on nigdzie zameldowany. W końcu okazało się, że koczował w lesie na obrzeżach Łodzi w zbudowanym przez siebie szałasie i tam został zatrzymany - powiedziała Kącka.
Policjanci podejrzewają, że 16-latek może mieć na swoim koncie znacznie więcej przestępstw.(miz)