Rekordzista przywiązał linką antałek do swojej 22-centymentrowej brody, podniósł go na wysokość 20 cm i zastygł w bezruchu na ponad 4 sekundy. Spełnił przy tym wszystkie wymagania komisji sędziowskiej: przed startem poddał się badaniom lekarskim, a w trakcie dokonywania wyczynu ręce miał uniesione do góry i wyprostowane nogi.
Osiągnięcie siłacza trafi wkrótce na krajową listę rekordów litewskiej agencji "Factum", a potem zapewne również do Księgi Guinessa. Wówczas palmę pierwszeństwa w podnoszeniu ciężarów przy pomocy brody utraci dotychczasowy rekordzista, inny Litwin Antanas Kontrimas. W ub.r. uniósł on na swojej brodzie dziewczynę, która ważyła 59 kg. Kontrimas zapowiedział, że niebawem odzyska zaszczytny tytuł posiadacza najmocniejszej brody na świecie. (miz)