Maksymiuk nie chciał powiedzieć co napisano w liście, ponieważ - jak mówił - nie wiadomo, czy życzy sobie tego jego adresat.
W niedzielę Lepper przyznał, że zagalopował się nazywając w piątek ojca Cimoszewicza zbrodniarzem, który zabijał Polaków. Za to przepraszam - mówił Lepper. Zapowiedział, że w poniedziałek prześle szefowi MSZ list z przeprosinami. (mag)