Zaniepokojeni sondażowym dołowaniem liberałowie PO rozwijają historyczne sztandary. Nawet deklarujący zasypywanie historycznych rowów demokraci Frasyniuka wierzą w przedwyborczą moc historii. Tymczasem lewica wciąż "wybiera przyszłość" i "pozostawia historię historykom". Nie rozumie, że od wyników debaty o przeszłości zależy jej przyszłość. Drzewa umierają stojąc, a lewica milcząc - stwierdza komentator. (PAP)
Źródło artykułu: 