Stwarza zaś podstawę do bliższej współpracy obu ugrupowań, tak przecież potrzebnej w chwili, gdy prawica funduje nam IV Rzeczpospolitą. RP kłótni, rozliczeń, oskarżania wszystkich o wszystko. RP oddanej we władanie populistyczno-nacjonalistycznej koalicji.
W takiej sytuacji lewica nie może milczeć, nie powinna stosować taktyki krokodyla - spokojnie drzemiącego i tylko od czasu do czasu kłapiącego paszczą. Musi głośno ostrzegać przed grożącymi nam niebezpieczeństwami. Głośno - czyli w dużym i zgranym, na ile to możliwe, chórze - stwierdza Dębski. (PAP)
Źródło artykułu: 