Prokuratura obawia się bowiem, że Baranina w Polsce, posługując się zaświadczeniami lekarskimi, mógłby doprowadzić do zwolnienia go z aresztu.
Obawa ta - jak mówi prokurator Maciej Kujawski - wynika z dotychczasowych doświadczeń prokuratury w kontaktach z Jeremiaszem B.
Prokuratura boi się też ewentualnej ucieczki Baraniny w czasie transportu. Wyjściem z takiej sytuacji może być na przykład przesłanie pytań skierowanych do Baraniny do Wiednia i przesłuchanie go przez tamtejszego sędziego.