Drugi pasażer taksówki uciekł, a taksówkarzowi udało się zawiadomić policję.
Zachowanie 57-letniego lekarza wskazywało na to, że był on pijany, nie zgodził się on jednak na dmuchanie w alkomat. Wyniki badania krwi nie są jeszcze znane.
Agresywnego pasażera nie udało się zatrzymać w policyjnej izbie zatrzymań, gdyż inny lekarz wystawił mu zaświadczenie, że stan jego zdrowia na to nie pozwala.
Doktorowi grozi do 3 lat więzienia.