WAŻNE
TERAZ

Czekali na to 38 lat! Górnik z pucharem

Łam przepisy! Trąb, ile możesz!

Jazda samochodem po drogach Iraku to
sztuka. Sztuka jazdy pod prąd, sztuka łamania przepisów, by
dostosować się do innych kierowców, i sztuka ustawicznego
trąbienia klaksonem.

"Oczywiście, że jeżdżę pod prąd. Tak jest czasem bezpieczniej niż normalnie" - przyznaje szef policji w prowincji Karbala, gen. Abbas Fadil al-Hasani.

Jadąc pod prąd, wystarczy trąbić, kierowcy nadjeżdżający z przeciwka ze zrozumieniem ustępują drogi. Przy wjeździe na rondo obowiązuje zasada : "kto pierwszy, ten lepszy". Nikt tu nie używa kierunkowskazów. Nikt nie zważa na kierowców z zagranicy, którzy sygnalizują nimi chęć skrętu.

Na irackiej ulicy łatwiej znaleźć ciężarówkę z przykręconymi do kołpaków wystającymi na 20-30 cm zaostrzonymi śrubami niż samochód z rejestracją.

"Te śruby mam dla bezpieczeństwa, żeby nikt za bardzo się do mnie nie zbliżał. Jak się zbliży, porysuje sobie samochód" - opowiada jeden z kierowców w Hilli.

Zdaniem szefa policji w prowincji Karbala, gen. Hasaniego, sytuacja na drogach Iraku wynika z dwóch czynników: wiele dróg jest ze względów bezpieczeństwa zablokowanych - co kilkaset metrów są posterunki kontrolujące przejeżdżających, jest też za dużo samochodów. Hasani przyznaje też, że styl jazdy Irakijczyków, podobnie jak innych mieszkańców Bliskiego Wschodu, wynika z ich temperamentu.

Większość pojazdów poruszających się po irackich drogach to zdezelowane 20-30-letnie moskwicze, dacie, mercedesy. Można też spotkać rozpadające się kilkudziesięcioletnie ciężarówki, a nawet małe fiaty. Kierowcy wielu z tych aut nie mają prawa jazdy, a pytani o to dziwią się. Machają ręką i mówią: "Kto to sprawdza?!".

Jeden z mechaników samochodowych z Bagdadu mówi z dumą: "Moje największe osiągnięcie to wyklepanie samochodu, który zderzył się z pociągiem".

Na ulicach Iraku - czy to w stolicy, czy też na wiejskiej drodze - nietrudno zobaczyć osobowy samochód, w którym z przodu jadą cztery osoby, cztery siedzą również z tyłu, dwie kolejne siedzą okrakiem przez otwarte okno drzwi i trzymają się dachu.

"Żeby jeździć u nas samochodem, nie wystarczy umieć. Trzeba być jeszcze artystą" - mówi szef policji w Karbali. I śmieje się do rozpuku.

"Tak na poważnie, to chciałbym, żebyśmy jeździli tak jak wy w Europie. Kiedyś tak będzie" - dodaje.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Barbara Nowak bojkotuje obchody 3 maja. PiS dystansuje się od jej inicjatywy
Barbara Nowak bojkotuje obchody 3 maja. PiS dystansuje się od jej inicjatywy
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
USA ostrzegają. Chodzi o opłaty pobierane przez Iran
USA ostrzegają. Chodzi o opłaty pobierane przez Iran
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie