Podczas przesłuchania 30-letnia kobieta przyznała się do winy. Motywem jej działania były najprawdopodobniej nieporozumienia rodzinne - mówi Sylwia Neubauer z chojnickiej policji.
Nieoficjalnie wiadomo, że mężczyzna był wysoko ubezpieczony. Prawo do pieniędzy z polisy przysługiwało jego żonie. Za podżeganie do zabójstwa, kobiecie grozi kara od 8 do 25 lat więzienia. (aka)
Źródło artykułu: WP Wiadomości