Wprawdzie premier Kazimierz Marcinkiewicz i prezydent Lech Kaczyński przypominają, że o składzie kierownictwa telewizji publicznej decyduje zarząd spółki a nie politycy, ale coraz wyraźniej widać, że układ sił w zarządzie TVP przemawia na niekorzyść Wildsteina.
Źródło artykułu: WP Wiadomości