Łęczyckie organy ścigania prowadziły w sprawie Wincentego P. czynności sprawdzające już wiosną 1999 roku, ale nie znaleziono wówczas wystarczających dowodów jego winy. Później przeniesiono księdza do innej parafii.
Śledztwo wszczęto dopiero po publikacjach prasowych w lipcu ubiegłego roku. Biskup łowicki odwołał księdza z parafii, gdzie ostatnio był wikarym i wysłał go na bezterminowy urlop. Wincenty P. zniknął. Prokuratura rozesłała za nim listy gończe 4 listopada. 20 listopada został on zatrzymany na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku, gdy wjeżdżał do Polski. Od tej pory przebywa w areszcie.
Prokuratura zarzuciła Wincentemu P., że w latach 1998-99, gdy był wikarym w parafii w Witoni, dopuścił się czynności seksualnych wobec pięciu nieletnich chłopców.
Jeżeli wyrok się uprawomocni, duchowny (podczas procesu przyznał się do winy i wyraził żal) będzie mógł już 20 września starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie.
(dag)