Jak człowiek jest zły, to nawet jak ściągnie gatki to będzie dalej nieuprzejmy – śmieje się pani Zofia, handlarka spod Gubałówki. I tak od teraz co piątek urząd będzie rozluźniony.
Padł taki pomysł – przyznaje burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. Nikt nie umie powiedzieć co dla rozluźnienia mogą zdjąć urzędniczki – a pań w magistracie jest większość. Być może została zastosowana zasada „Róbta co chceta”... (bol)