Mimo wielu lat funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej, nie poradziliśmy sobie jeszcze z przerostem zatrudnienia.
W większości przypadków redukcje wiążą się z koniecznością dostosowania się do zmieniających się warunków rynkowych. Ale przede wszystkim z potrzebą doprowadzenia liczby pracowników do uzasadnionych rozmiarów po latach przerostu zatrudnienia, wynikającego z polityki pełnego zatrudnienia w czasach PRL, później utrzymywanego wskutek presji związków zawodowych oraz pakietów socjalnych towarzyszących umowom prywatyzacyjnym - wyjaśnia w gazecie Roman Przasnyski. (jask)
Więcej: Kosztowne pożegnaniaKosztowne pożegnania