- To cud. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Spełniło się moje marzenie. Teraz bez problemu dojadę do stolic państw Unii Europejskiej. Ze szczęścia pan Krzysztof nie może opanować emocji.
Kosmiczny wózek ma wzmocnioną konstrukcję, bez przeszkód pokona trudny teren. Siedzisko zostało obite specjalną poduszką przeciwodleżynową, która bez względu na zmiany pogody utrzymuje stałą temperaturę 33 stopni Celsjusza. Koła wykonano z wytrzymałego aluminium; są też hamulce.
Żeby pan Krzysztof był dobrze widoczny na drodze, na wózku zainstalowano przednie i tylne światła. Taki pojazd jest wart 7 tysięcy złotych.- Dla nas pomoc ludziom to normalna sprawa, mówi Sławomir Nowakowski, dyrektor ozorkowskiej firmy "Alu Rehab". - Trzymamy kciuki za Krzysztofa.
Maratończyk wszystko załatwia na własną rękę. Sam opracował plan podróży, sam także szuka sponsorów. (PAP)