- Obawiam się trochę pukania w czoło na mój widok i tego, jak zareaguje policja na kosiarkę na drodze, ale będę ich przekony-wał, że nie robię niczego złego – śmieje się Krzysztof. - Mam też nadzieję, że czasem ktoś zaprosi mnie na nocleg do domu, chociaż wystarczy mi nawet stodoła.
Dzienniak chce pomóc 5-letniej Marcie Kociubi z Brzegu, która cztery lata temu wpadła pod pociąg i straciła obie nóżki oraz 12-letniemu Krzysiowi Szymaszkowi z Bierunia koło Tychów, który urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Obydwoje już do końca życia będą potrzebować rehabilitacji. Chce dla nich zdobyć 200 tys. złotych.
AJ