Po nieudanych próbach dostania się do któregoś z mieszkań i szkoły, Koreańczycy weszli po zewnętrznych schodach na pierwsze piętro szkolnego budynku. Drzwi były tam pozamykane, więc cała grupa usiadła na schodach.
Na miejsce natychmiast przybył ambasador Niemiec w Chinach. Niemieccy dyplomaci nie zezwolili chińskiej milicji na wejście na teren należący do ambasady. Rozmowy z milicjantami prowadzili przez zamkniętą bramę.
Rządy innych krajów, do których ambasad w Pekinie uciekali ostatnio północni Koreańczycy, odmawiały wydania uciekinierów władzom chińskim.
Szacuje się, że w Chinach przebywa około 150 tysięcy uciekinierów z Korei Północnej. Około 80 północnych Koreańczyków zdołało się w tym roku przedostać na teren ambasad w Pekinie. Po długich negocjacjach władze chińskie zgodziły się na wyjazd tych ludzi do Korei Południowej.