Ali al-Dabagh, polityk koalicji szyickiej, która wygrała wybory, powiedział reporterom przed posiedzeniem, że jest to historyczne wydarzenie, bo Irakijczycy po raz pierwszy w życiu zobaczą parlament wyłoniony w prawdziwych wyborach.
Choć parlament zebrał się aż 45 dni po wyborach, koalicja szyicka, która do utworzenia rządu potrzebuje poparcia innych ugrupowań, nie zdołała uzgodnić z nimi podziału najwyższych stanowisk i wspólnej platformy politycznej. Dabagh powiedział, że rozmowy na ten temat będą kontynuowane zaraz po posiedzeniu i wyraził nadzieję, iż zakończą się pomyślnie w ciągu "dwóch - trzech dni".