Zdaniem publicysty, nasza scena polityczna przypomina wypalony step. Wiarygodność większości partii jest mocno nadwyrężona. Pojawienie się "nowej siły" może być ofertą atrakcyjną dla wielu wyborców. Tym bardziej, że organizacje pozarządowe kojarzą się z bezinteresownością, zaradnością i uczciwością.
Lista obywatelska firmowana przez budzące zaufanie społeczne organizacje pozarządowe ma zmobilizować obojętnych i zniechęconych polskim życiem politycznym. To może się udać - stwierdza Rafał Zakrzewski w "GW". (uk)