Według "Kuriera Szczecińskiego", tylko szpitale podlegające marszałkowi, czyli niespełna połowa z Zachodniopomorskiego, na koniec czerwca miały zobowiązania wymagalne na kwotę 42 mln zł. Na konta szpitali powiatowych "wchodzą" komornicy. Prostego oddłużenia nie będzie. Szpitale mają być restrukturyzowane. Jednak nie wiadomo, czy przetrwają do czasu ustalenia sieci szpitali w regionie i opracowania planu restrukturyzacji.
Pewną poprawę sytuacji może przynieść terminowe przekazywanie placówkom służby zdrowia pieniędzy za i tak niskie kontrakty. Jest szansa, że nastąpi to już w najbliższych dniach. "W czwartek ma do nas trafić 70 mln zł z pożyczki wewnętrznej Narodowego Funduszu Zdrowia" - zapowiada dyrektor zachodniopomorskiego oddziału NFZ, Mariusz Tarhoni. Dodał, że pożyczka ta ma zapewnić odzyskanie płynności finansowej.