Zdaniem prof. Turskiego, zajmującego się problemami polskich uczelni, kodeks będzie jednak niepotrzebny. Naukowiec przypomniał, że już kilka lat temu Polska Akademia Nauk opracowała podobny zbiór zasad - tzw. zieloną książeczkę.
Poza tym, każdy świeżo upieczony doktor składa przysięgę doktorską. Zanim zacząłbym pisać kodeksy, zadbałbym, aby wszyscy w środowisku akademickim, wdrażali w życiu i w pracy zawarte w przysiędze przyrzeczenia - wyjaśnił prof. Turski.
Prace nad kodeksem potrwają co najmniej kilka miesięcy. Gdy dokument powstanie, uczelnie zadeklarują, czy będą stosować się do zapisanych w nim reguł.