WAŻNE
TERAZ

Czekali na to 38 lat! Górnik z pucharem

Kłamią, że nie kłamali

Stało się. Dwoje policjantów z komisariatu
na Dworcu Centralnym - sierżant Tomasz Twardo i st. posterunkowa
Justyna Zawadka - zginęło w wypadku drogowym w Jabłonnem, na
trasie z Siedlec do Warszawy. Tak oto dwoje funkcjonariuszy życiem
przypłaciło wybryk Tomasza Serafina, b. policjanta z komisariatu,
którego PiS zrobiło dyrektorem w MSWiA, bonzą, który spóźniwszy
się na pociąg zażyczył sobie podwiezienia do domu, do Siedlec -
pisze "Trybuna".

"Grzeczność" uczynił mu komendant dworcowego komisariatu, koleżka. Wbrew przepisom zrobił ze swoich podwładnych szoferów "jaśnie pana", a z policyjnego samochodu taksówkę. Obaj już nie pracują, ale Serafin nie jest tylko dyrektorem - w MSWiA pozostał. Na pytanie dziennikarza - dlaczego?, wiceminister Surmacz powiedział: czy uważa pan, że pozbawienie dyrektorskiego stanowiska to mała kara? W obliczu śmierci dwojga policjantów tego typu odpowiedź to bezczelność - uważa "T".

Bez wątpienia jednak polityczną odpowiedzialność za tę śmierć, za skandaliczne postępowanie b. dyrektora Serafina i za butę wiceministra Surmacza ponosi minister Ludwik Dorn. W tej sprawie MSWiA od początku kręciło. W rezultacie rozwinięcie akcji poszukiwawczej na wielką skalę opóźniło się o 12 godzin.

Pierwsze informacje, jakie przekazano mediom, mówiły, że policjantów wysłano na polecenie MSWiA z tajną misją do Suwałk. Ta wersja obowiązywała do niedzielnego południa. W niedzielę rano policja informowała jedynie, że trwa akcja poszukiwawcza. Według oficjalnej wersji MSWiA, policjantów rzekomo poszukiwano już w dwie godziny po odprawie, o 7.00 rano w sobotę, kiedy nie pojawili się na zakończenie służby.

"Trybuna" przypomina, że telefon komórkowy, który mieli ze sobą ci nieszczęśnicy, zamilkł o trzeciej nad ranem w nocy z piątku na sobotę. Jak dziś wiemy - w chwili wypadku. Czy na pewno od trzeciej rano aż do siódmej nikogo nie zainteresowało, że już więcej się nie meldowali, że nie meldowali, jak daleko jeszcze są? Z nieoficjalnych informacji wynika, że Dorn chciał tę sprawę tuszować, nie chciał, żeby wyszło na jaw, jakie obyczaje panują w policji i w resorcie pod jego rządami. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Dwa płuca PiS? Kaczyński radykalizuje się, aby wrócić do władzy
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
Pożar dużego marketu na Mazowszu. Kłęby dymu nad miastem
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Za chwilę matury. CKE podało, co na poziomie rozszerzonym jest hitem
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Trump wycofuje żołnierzy z Niemiec. Pentagon podaje termin
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
Pościg pod Jasłem. Policjant potrącił kobietę
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
21-letnia Julia zaginęła. Pilny apel służb
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Historia zagubionego Oscara. Reżyser na lotnisku w Nowym Jorku
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje motocyklista
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Trump był namawiany, aby kupić psa. Ujawnił, czemu tego nie zrobił
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie
Rząd Mali walczy o odzyskanie kontroli. "Prędzej czy później" i tak upadnie
Incydent na lotnisku w Chinach. Samolot zderzył się z rękawem
Incydent na lotnisku w Chinach. Samolot zderzył się z rękawem
Wybuch gazu w Łódzkiem. Zginęła nastolatka
Wybuch gazu w Łódzkiem. Zginęła nastolatka